Gwiezdne

Autor: Wioletta Grzegorzewska, Gatunek: Poezja, Dodano: 18 marca 2011, 20:06:25

 

Noc biała. Wapno kruszy się ze starego pnia jabłonki,

który zasłonił widok na dom. Znowu śpimy na dworze.

 

Dwa piżmaki wyszły ze stawu. W mokrej sierści  

jak w zgniecionych bombkach tli się dziwny ogień.

 

Leżę w pustej rynnie jak w gwiezdnych wrotach,

a ty podajesz mi do ust owocową landrynkę.

 

2011

Komentarze (25)

  • Owocowa landryne ;))
    tylko to?
    hihi ;))
    sorry, glupiutkie zarty :)

  • cichutki wiersz, cichutki... żal? serdeczności.

  • * rynna - betonowy krąg

  • Monique S,
    :)reszta jest milczeniem

  • moze i milczeniem, ale dobrze umiec o tym pisac, a tu wyszlo :))

  • Wiem, że się Pani wkurzy, ale jakby poszedł ten wiersz w innym kierunku, to mnie i pewnie tylko mnie bardziej podobałby się, mianowicie od:

    Dwa piżamki wyszły ze stawy zamiast piżmaki.

    Wiersz i tak jak zawsze na poziomie.

  • Monique,
    dziękuję. To była moja pomyłka z tą 'landryną'. Tym bardziej śmiesznie wyszło, że prezerwatywy też mają owocowy smak :-)

  • hahaaaaaaa LOL to sie pani udalo p. Wiolu ;)))

  • P. Kamilu,
    pomysł świetny, ale muszę się zastanowić?

  • Ja też w pierwszym czytaniu przeczytałam piżamki, to związku ze skojarzeniem ze spaniem na dworze.

  • Kto jest za 'piżamkami', niech rzuci landrynką :)

    Piżmaki to piękne stworzenia, nie chcę ich deformować w tym wierszu.

  • http://www.jezioro.com.pl/artykuly.html?id=2541

    Poza tym, jeśli zmienię piżmaki na 'piżamki' metafora ze zgniecionych bombek będzie pusta.

  • ale ja nie jestem za zmianą, ja tylko się przyznałam, że źle przeczytałam.

  • poza tym mam słabość do landrynek.

  • obejrzałam, wyglądają jak szczury, ale ładniej się nazywają, bardziej brzmią poetycko.

  • Joanno, cieszę się, że takie przejęzyzcenia się zdarzają

    Piżmaki znam od podszewki. Mój ojciec je wyprawiał (niestety), mają piękne futerka.

  • Przyznam że i mnie wyszły piżamki, ale to co poprzedza wymusza takie czytanie. i stąd myślałem, że poprawnie powinno być: dwie piżamki. :)

  • To tylko świadczy o tym w jakim tempie czytamy. Niestety nie bardzo dobrze to o nas świadczy. Ale przynajmniej łapiemy się na tym, kiedy sens tekstu gubimy, przez własne przekręcanie.

  • Mam w tym względzie nieco inne zdanie. Czytając utwór kładę nacisk na jego płynność. A ten fragment zakłóca mi niepotrzebnie odbiór.

  • ujęły mnie te dwa żywe piżmaki i spanie na dworze. ogólnie, fajnie się czyta.

  • wiersz ładny dzięki porównaniom ale ich nadmiar szkodzi w moim odczuciu. Tutaj jako tako ok.

    • . .
    • 21 marca 2011, 17:29:43

    Magiczny utwór. Ja przeczytałem "piżmaki" - bardzo lubię te stworzenia. Czasem je obserwuję - może dlatego nie miałem kłopotu.

  • Dziękuję wszystkim za wpisy. Dzięki Wam coś znowu ożywa przy moim stawie. Pozdrawiam

  • Wbrew pozorom nie jestem klakierem.
    A Pani wiersz również mi się spodobał. Jest jak ledwo widoczna smuga chwili, przywraca osobiste wspomnienia. Pozdrawiam.

  • P. Damianie, serdeczne dzięki!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się