0003-4587-dsc_0035_b_sml_120

Ruchy Browna

Autor:  Wioletta Grzegorzewska
Gatunek: Poezja
Wydawca: Towarzystwo Literackie Li-TWA
Data wydania: 2011
Data dodania:  05 czerwca 2011, 00:25:59
ISBN: 978-83-931495-7-5
Tagi:  poezja

Krótki opis:

"Wszystko w jednym i jeszcze coś, tło monologu i starań, coś poza pismem, językiem, lecz nie poza poezją. Zakładamy tutaj wbrew Wittgensteinowi, że granice naszego świata sytuują się poza granicami naszego języka. Niepokojące „coś”, które nieraz szuka słów, a nieraz zamiera w ogólnym wrażeniu, że ich zabrakło." Karol Maliszewski

Fragment:

Ruchy Browna

 

Woda zeszła z pola, jakby już nie chciała
regulowanych brzegów, unijnych dotacji.
Powietrze zgęstniało. Sosny zgięło w pół.
Larwy smolików popłynęły w nieznane.

O świcie miał wybył z naszego garażu,
odsłaniając spleśniałą aktówkę dziadka,

w której wciąż ukrywał notatki z oflagu.

 

Po wszystkim się zdawało, że śpimy jeszcze,

a to żywi spali na podłodze w gimnazjum,
jakby wpadli na dno pobliskich stawów,
do aktówki ze szwabskimi nazwiskami.

 

Świat jest pełen obcych, którzy rozdają
za friko chleb, lekarstwa, koce, a wokół nas
krążą jak smoliki ciemne cząstki wody.

 

Narzeczeni wędkują


Pijani rozkładają sprzęt na molo.

Dziewczyna nabija robaka na haczyk,

pomagając sobie przekleństwami.

Chłopak bawi się kołowrotkiem –

powoli podnosi i opuszcza kabłąk.


Przystań pachnie węglem drzewnym.

Niebieskie żyłki pulsują.

Już prawie noc, a ja wciąż widzę

ich błystki kołyszące się w toni.

 

Komentarze (2)

  • O, wbrew Ludwigowi. I to z okresu traktatowego. Piękna recenzja

  • Tyle że on to wiedział, bo poezję przewidział w: "jest coś niewyrażalnego (..) co się uwidacznia (..) etc.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się